wtorek, 30 września 2014

Rozdział 9 " Nie chciała nic czuć "


   - Co ? - niemal wykrzyknęła. Jej oczy sięgały maksymalnych rozmiarów. Wpatrywała się w niego jakby był duchem.
   - To długa historia, nie ja ci powinienem ją opowiadać... - Poczuła, że coś w niej pęka. Długa historia ? Czemu nie może jej powiedzieć ? Zrezygnowana, z powrotem opadła na poduszki i mocno zacisnęła powieki. Nie chciała nic czuć, chciała spokoju, bezpieczeństwa, nie. Nie chciała nic czuć. Potrzebowała czasu, by wszystko przemyśleć. Niby nic się nie stało, ale ona czuła, że nie daje rady. Czuła się bezsilna. Nie chciała nic czuć. Po policzkach zaczęły płynąć łzy. Czuła jak moczą poduszkę. Nie chciała nic czuć. Ale wtedy jakaś niewidzialna siła objęła ją mocno w talii, przyciągnęła do siebie, a ona poddała się jej. Wtuliła głowę w jej ciepłe ciało i pozwoliła sobie na poczucie bezpieczeństwa. A dziwna siła szeptała do jej ucha kojące słowa, próbując uspokoić dziewczynę.
A ona chciała ją poczuć.
Odpłynęła.


- Jak ona się czuje ? - usłyszała jakiś obcy głos. Choć był dla niej nieznajomy to miała wrażenie, że nie pierwszy raz go słyszy. Należał do jakiegoś mężczyzny, był miękki i wypełniony troską.
 Dźwięki dochodziły do niej z dziwnie daleka. " No super, znowu jestem nieprzytomna. Właśnie do siebie dochodzę. " pomyślała. Poczuła się dziwnie. Czy to normalne, że będąc nieprzytomna, wiedziała o  tym ?
- Lepiej. - odpowiedzi udzielił James. Źródło jego głosu było zdecydowanie bliżej. Dziwnie blisko. Doszły do niej jakieś dźwięki, jakby ktoś wstawał. Dźwięki były coraz ostrze, czuła, że może już wstać, ale chciała jeszcze chwilę zaczekać..
- To.. ja już może pójdę. - dodał ten znajomo nieznajomy głos. Dźwięki kroków coraz bardziej się oddalały. Po chwili się jednak zatrzymały i wróciły. - Opiekuj się nią. - Jego głos był zdecydowanie twardszy niż wcześniej. - Jeśli ją skrzywdzisz, to będziesz miał do czynienia ze mną. - dodał ostro.
- Oczywiście. - odpowiedział James uroczystym głosem. Coś jest nie tak, kto to mówił, skąd znała ten głos.. Wtedy nieznajomy odszedł.
-------------------------------------------------------
No, to takie coś na rozgrzeweczkę :D Macie, macie i mi nie biadolić xDDD króciutkie, bo króciutkie, ale jest ! :D jutro postaram się wrzucić coś dłuższego, bo lekcje szybko kończę heheh xD ja tymczasem idę spamić koleżance pod zdjęciem ;3
Piosenka : Piotr Rogucki- Anioły
Ps. Jak was przycisnąć to są komentarze ;3
Gruszka XD
 

9 komentarzy:

  1. Po 11 dniach taki krótki dajesz? Foch -.- ale ja wiem kim jest ten "nieznajomy" :3 :3 :3 i nadal cię nienawidzę ale teraz już trochę mniej... ;---;

    OdpowiedzUsuń
  2. w końcu dodałaś ;c tyle musieliśmy czekać :'( rozdział jest przepiękny, ale rzeczywiście baaardzo krótki. Ten mężczyzna to Peeta??? ;c czekam do jutra mam nadzieję, że uda ci się wstawić :* / kosogłos

    OdpowiedzUsuń
  3. nieznajomy to Peeta :) tata powraca ;) czekam < anet

    OdpowiedzUsuń
  4. PEETAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Boziu! Doczekałam się mojego Peety!!!
    Super blog.

    OdpowiedzUsuń
  6. wiedziałam ze wszyscy będą podejrzewać ze to Peeta
    a tak baj de łej fanjny blog

    OdpowiedzUsuń
  7. mam tak wielkie wrażenie, że to Peeta :D ale wiem również to, że chyba nie dopuścisz go tak szybko do tej serii ;-;

    OdpowiedzUsuń